ELVIS CENTRUM

International Centre Of Elvis Presley

  • Nie jesteś zalogowany.

#1 2009-02-08 10:58:23

Max
panna
Zarejestrowany: 2008-12-16
Posty: 13592

ELVIS PRESLEY - SUCH A NIGHT Essential Elvis Volume 6

http://www.kki.pl/elvisal/jpg/suchanight.jpg

http://www.kki.pl/elvisal/jpg/suchanight2.jpg

Colin Escott &  Ernest-Mikael Jorgensen


SUCH A NIGHT jest szóstym wolumenem wydawanej obecnie przez wytwórnię RCA serii ESSENTIAL ELVIS. Podobnie jak swe poprzedniczki, płyta stanowi spojrzenie "spoza sceny" na wybraną grupę sesji nagraniowych Elvisa. W tym przypadku mamy do czynienia z gwiazdorskimi sesjami w Nashville z początku lat 60. Z wyjątkiem utworu tytułowego, SUCH A NIGHT zawiera podejścia alternatywne i stwarza nam okazję poznania procesu twórczego Elvisa. Na sesjach tych tylko wyjątkowo utrącał on swe uwagi, nie dając nam odpowiedzi na pytanie, co w tych alternatywnych "takes" budziło jego niezadowolenie i powodowało, że nie był nimi usatysfakcjonowany. Subtelna różnica pomiędzy tymi podejściami alternatywnymi a wersją ostatecznie wypuszczoną oraz żarty i przekomarzanie się w studiu nagraniowym dostarczają fascynujące spojrzenie na sposób, w jaki największa gwiazda XX w. kreowała muzykę. Dzięki temu większość z nas może jakby uczestniczyć w szeregu nocnych sesji nagraniowych Elvisa, które miały miejsce w legendarnym obesnie Studiu "B" wytwórni RCA w Nashville.

Pomiędzy opuszczeniem szeregów armii w marcu 1960 r. a styczniem r. 1964, Elvis spędził w Studiu "B" jedenaście nocy. Efektem owych jedenastu nocy było 81 błyskotliwych nagrań. Podczas niektórych rejestrowano ostatecznie 12 lub 14 piosenek w niespełna 12 godzin. Fakt, że Elvis nagrywał cały album w ciągu zaledwie jednej nocy świadczy dobitnie o tym, jak dobrze czuł się w towarzystwie muzyków i całego muzycznego srodowiska Nashville w tamtych latach.

A teraz trochę historii. RCA była pierwszą z dużych wytwórni, które otwarły swe studia w Nashville, w dużej mierze z powodu solidarnych nacisków związkowych dotyczących wykorzystywania podczas sesji wyłącznie inżynierów pracujących dla RCA. Podczas gdy inne wytwórnie jedynie wypożyczały studia nagraniowe, RCA - pod kierownictwem Steve'a Sholesa - otwarła pod koniec 1954 r. swe własne studio. Rok póżniej Sholes podpisał kontrakt z Elvisem. Sam Sholes, poza paroma sporadycznymi wypadkami, nie jeżdził z Nowego Jorku do Nashville, lecz wynajmował Cheta Atkinsa (póżniej nagrywającego dla RCA) do kierowania bieżącymi pracami studia w stolicy Stanu Tennessee. Pierwotnie studio miało swą siedzibę w budynku należącym do Methodist Television, Radio & Film Commision na McGavock Street i to właśnie tam Elvis nagrał "Heartbreak Hotel". Następnie, w r. 1957, RCA wzniosła własne zabudowania usytuowane na 17. Avenue, gdzie mieściło się słynne obecnie Studio "B", w którym narodziło się i ukształtowało legendarne "brzmienie Nashville" ("The Nashville Sound").

Elvis wywołał głęboką zmianę w całym przemyśle związanym z muzyką country. "Nashville Sound" - określenie to wymyślił w r. 1955 pracujący dla "Music Reporter" dziennikarz Charlie Lamb, który spopularyzował je w swoim artykule dla magazynu "Life" dwa lata póżniej - było w znacznej mierze odpowiedzią muzyki country na wyzwanie Elvisa. Skrzypce i gitary stalowe odeszły. Ich miejsce zajęły gitary elektryczne, klawisze i grupy wokalne.
"The Nashville Sound" nie był rock 'n' rollem ; była to alternatywa dorosłych dla tej formy muzyki. Krzykliwi, typowi piosenkarze country byli powoli i stopniowo wypierani przez wykonawców, którzy mogli zdobyć uznanie szerszej publiczności, takich jak Jim Reeves i Patsy Cline. Elvis stworzył nowy archetyp "brzmienia Nashville". Typowym jego przykładem były "I Met Her Today" oraz "There's Always Me" i przypadkowo stanowiły one dzieła Dona Robertsona, autora wczesnych klasyków "Nashville Sound", takich jak "Please Help Me I'm Falling" czy "I Really Don't Want To Know".

Istniała tendencja do postrzegania nagrań Elvisa z okresu poprzedzającego służbę wojskową i nagrań dokonanych po opuszczeniu armii jako różniących się w sposób radykalny, lecz jego ostatnie sesje w 1958 r. miały miejsce właśnie w Nashville, z udziałem niemalże tych samych osób co sesje, które odbyły się po jego wyjściu z wojska. Brzmienie i walory producenckie sesji z czerwca 1958 r. były prawie szablonem, na którym oparto sesje w r. 1960. Elvis co prawda nie lubił nagrywać w Nashville w r. 1956, lecz dwa lata póżniej - w innym studiu i z grupą tworzącą tło wokalne, która doskonale harmonizowała z jego muzyką - doszedł do wniosku, że właśnie tak naprawdę bardzo to lubi. Było to prawdopodobnie spowodowane wzajemnym porozumieniem, jakie zrodziło się z inicjatywy Elvisa pomiędzy nim samym a muzykami na sesjach w r. 1958 i ono właśnie kierowało Elvisem, gdy zdecydował się nagrywać w Nashville tak wiele, zarówno w r. 1960, jak i w okresie póżniejszym.

Pomiędzy środkiem a końcem lat 50, Nashville stało się atrakcyjne dla śmietanki muzyków sesyjnych, znanych jako "Team A". Podczas gdy byli oni niejako "przypisani" do muzyki country i traktowani w sposób stereotypowy, pracowali nie tylko z Elvisem, lecz również z Royem Orbisonem, The Everly Brothers oraz innymi wykonawcami muzyki pop. Nie był wówczas powszechnie znany fakt, że Elvis, Roy Orbison i The Everly Brothers nagrywali w Nashville. Jedynie piosenkarze country głośno o tym trąbili, dowodząc przy tym, że w Nashville muzycy sesyjni mogli, potrafili i powinni nagrywać wyłącznie muzykę country. W rzeczywistości owi muzycy posiadali ogromne możliwości adaptacyjne i nieograniczoną inwencję, a ponad czystą muzykę country i pop przedkładali w tym okresie prawdopodobnie granie jazzu. Tworzyli muzykę w sposób, w jaki tworzył ją Elvis. Aranżacje powstawały w studiu nagraniowym i były głęboko związane z country, R & B, gospel oraz klasyczną muzyką pop.

Na prezentowanych sesjach "Team A" został wzbogacony przez pierwszego gitarzystę Elvisa, Scotty'ego Moore'a i perkusistę D.J. Fontanę. Jednak Scotty nie wykonywał już solówek, a D.J. zwykle pozostawał w tle studyjnego perkusisty, Buddy'ego Hermana (chociaż obaj stworzyli doskonały tandem, gdy w stylu Gene'a Krupy zagrali wspólnie w finale "Such a Night"). Po odejściu Scotty'ego, Hank Garland przelotnie zajął jego miejsce w scenicznym zespole Elvisa, lecz czerwcowa sesja w Nashville w r. 1958 była pierwszą, podczas której Garland pracował z Elvisem w studiu nagraniowym. Pod pewnymi względami najbardziej utalentowany gitarzysta, jaki miał się pojawić w studiu w Nashville, Garland określany był przezwiskiem "Sugar foot" z powodu swej solówki, którą w r. 1950 wykonał w hicie Reda Foleya "Sugarfoot Rag". Garland był w trakcie rozpoczynania kariery gitarzysty jazzowego, dgy doszczętne rozbicie samochodu w wypadku we wrześniu 1961 r. i odniesione obrażenia uczyniły go niezdolnym do gry. Jednak jego osiągnięcia i wkład w historię muzyki pamiętane są do dziś.
Miejsce Garlanda w podstawowym zespole Elvisa zajęli Jerry Kennedy, Grady Martin oraz Harold Bradley.

Kennedy, muzyk pochodzący ze Shreveport, który - podobnie jak Elvis - zaczynał swą karierę w "Louisiana Hayride", przybył do Nashville w 1961 r. i pracował jako muzyk sesyjny aż do czasu, gdy zaczął kierować działem country w Mercury Records, podobnie jak czynił to Chet Atkins w RCA. Kennedy sygnował nagrania i / oraz był producentem między innymi Rogera Millera, Johnny'ego Rodrigueza i Toma T. Halla. Uzupełnił on również swym gitarowym riffem "Oh Pretty Woman" Roya Orbisona oraz grał na elektrycznym banjo w utworze "Harper Valley PTA" Jeannie C. Riley. Wszechstronność urodzonego w Nashville Grady'ego Martina można usłyszeć w tle utworów Hanka Williamsa, gdzie grał na skrzypcach, przechodząc następnie do gry na gitarze akustycznej w "El Paso" Marty Robbinsa. Wszystkie te doświadczenia związane z rockabilly doprowadziły do współpracy z Johnnym Hortonem. Przebywający obecnie na emeryturze


http://i17.photobucket.com/albums/b82/Charmed31/Elvis%20Presley/tcb_elvis_gif.gif

Offline

 

#2 2009-02-08 10:58:46

Max
panna
Zarejestrowany: 2008-12-16
Posty: 13592

Re: ELVIS PRESLEY - SUCH A NIGHT Essential Elvis Volume 6

Grady Martin przez wiele lat był gitarzystą i producentem Willie'ego Nelsona. Harold Bradley, brat producenta i właściciela studia nagraniowego Owena Bradleya, również pochodził z Nashville i bardzo często grał na gitarze rytmicznej lub sześciostrunowym elektrycznym basie. Obecnie Bradley stoi na czele lokalnego oddziału The American Federation of Musicians (Amerykańskie Stowarzyszenie Muzyków) w Nashville.

Zarówno Hank Garland, jak i Jerry Kennedy, Harold Bradley oraz Grady Martin dokonywali bez większych sukcesów nagrań solowych, lecz trzej członkowie grupy Elvisa z Nashville - basista Bob Moore, saksofonista Boots Randolph i pianista Floyd Cramer - przejściowo uciekli od zespołowej pracy w studiu, by dokonać na początku lat 60. solowych nagrań przebojowych płyt.

Pochodzący z Nashville Bob Moore, w r. 1961 dotarł do Top 10 ze swym nagraniem "Mexico". Między połową lat 50. a końcem lat 80. , gdy przeszedł na emeryturę, wzbogacił swą grą dosłownie tysiące nagrań, łącznie z niezapomnianym akompaniamentem basowym w utworze Rogera Millera, "King of the Road".

Hit będący podpisem Floyda Cramera "Last Date" wyznaczył dzień jego narodzin jako niezależnego pianisty Nashville. Pochodzący z wiejskiej północy Luizjany, Cramer robił Elvisowi tło w "Louisiana Hayride" i zasłynął jako popularyzator stylu "skip - note", w którym pianista dorzuca do każdej nuty jedną nutę niższą. Wyróżniające się mówienie "pełną melodię" Cramera stało się jego znakiem firmowym. Zmarł 31. grudnia 1997 r.

Fakt, że Homer "Boots" Randolph mógł wieść życie w studiach Nasville jako saksofonista, dobitnie świadczy o stopniu, w jakim zmieniła się studyjna scena country oraz sama muzyka country. Randolph, urodzony w Paducah w Stanie Kentucky, przybył do Nashville za namową Cheta Atkinsa w r. 1958. W 1963 r. jego przebój "Yakety Sax" dotarł do Top 40. Póżniej został właścicielem nocnego klubu w Nashville.

Przez wiele lat Murrey M. "Buddy" Harman był jedynym perkusistą pracującym w Nashville na pełnym etacie. Urodzony również w tym mieście, Harman przyspieszył proces akceptacji perkusji w muzyce country dzięki swemu pełnemu smaku, niewidocznemu akompaniamentowi i daleko idącej muzycznej ascezie. Grę na sesjach nagraniowych rozpoczynał w r. 1955, a do czasu, gdy zaczął pracować dla Elvisa razem z D.J. Fontaną, uczestniczył w ponad 600. sesjach nagraniowych rocznie.
W przeciwieństwie do innych, nie nagrywał płyt solowych firmowanych swym nazwiskiem, a po przejściu na emeryturę dołączył do Harolda Bradleya w The American Federation of Musicians.

Grupa "The Jordanaires" kontynuowała pracę z Elvisem po jego powrocie z wojska i przez wiele lat jej członkowie byli jedynymi wokalistami wymienianymi na jego płytach. Chociaż nierozerwalnie związany z Elvisem, zespół "The Jordanaires" był grupą o szerokim profilu muzycznym. " W 1953 r. pewien producent płytowy powiedział nam, byśmy zapomnieli o 'hit parade' ", wspomina wokalista, Gordon Stocker. "Gwiazdy są gwiazdami dzisiaj, a jutro odchodzą w zapomnienie. Przemysł potrzevbował dobrych śpiewaków tworzących tło wokalne. Nie uważaliśmy, że miał rację, ale ... Czy twój producent nie ma zawsze racji? Przez 23 lata braliśmy udział w 2 - 4 sesjach dziennie, sześć dni w tygodniu ... ".

Elvis wziął ze sobą również tworzącą tło wokalne sopranistkę Millie Kirkham, którą zatrudnił po raz pierwszy podczas sesji na Zachodnim Wybrzeżu w r. 1957, aby wykonała wokalizę w "Blue Christmas" oraz "My Wish Came True".

Spośród 81 arcydzieł, które Elvis nagrał w Nashville na początku lat 60., 29 znalazło sie na listach singli "Billboardu" Hot 100, przynosząc w efekcie 15 złotych singli - sześć z nich zdobyło póżniej certyfikat platynowych bądż multiplatynowych. Dwa amerykańskie złote albumy, jak również dwa, które zdobyły status platynowych, pochodzą z tych właśnie sesji - nie licząc wielu póżniejszych kompilacji, na których się znalazły. Przykładem może być "Surrender". Orginalne nagranie wzorcowe (master) nie tylko otrzymało certyfikaty platyny za dwie różne edycje (singiel i ELVIS' GOLDEN RECORDS VOLUME 3), lecz także otrzymało złoto, gdy zostało umieszczone na płycie A LEGENDARY PERFORMER VOLUME 3 oraz na 5-płytowym zestawie FROM NASHVILLE TO MEMPHIS.

Ponadto umieszczone było na sprzedanym w ilości gwarantującej przyznanie statusu podwójnie platynowego zbiorze 50 YEARS 50 HITS, jak równiez - nagrodzonymi certyfikatami podwójnie platynowych - zestawach THE NUMBER ONE HITS, 50 WORLDWIDE GOLD AWARD HITS oraz THE ELVIS PRESLEY STORY.
Utwór ten znalazł się również na nagrodzonym certyfikatem potrójnie platynowego, zbiorze THE TOP TEN HITS. A wszystkie wymienione wyżej certyfikaty przyznane zostały w oparciu o sprzedaż tylko na rynku amerykańskim!

Rzeczywiście, co za noc!!!


http://i17.photobucket.com/albums/b82/Charmed31/Elvis%20Presley/tcb_elvis_gif.gif

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting 1.2.13
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo