ELVIS CENTRUM

International Centre Of Elvis Presley

  • Nie jesteś zalogowany.

#1 2010-02-25 07:32:37

TeresaElvis
Administrator
Skąd: Warszawa-Memphis
Zarejestrowany: 2008-11-05
Posty: 6825

Nasze wspomnienia

http://images8.fotosik.pl/221/400b79a71a9d6690med.jpeg
ELVIS THE CONCERT, Frankfurt, 23.02.10. Pierwszy mix zrobiony jeszcze zupełnie na "gorąco" po powrocie do Polski.
Na basie: Nathan East; perkusja: Ronnie Tutt; pianino: Glen D.Hardin; gitara: James Burton; wokale: The Sweet Inspiration i The Imperials, dyrygent: Joe Guercio; orkiestra: Joe Guercio Orchestra, Wokal: ELVIS PRESLEY!


Czasem wydaje mi się , że to sen, ale mam nadzieję, że nigdy się nie obudzę. ELVIS

Offline

 

#2 2010-02-26 08:18:55

TeresaElvis
Administrator
Skąd: Warszawa-Memphis
Zarejestrowany: 2008-11-05
Posty: 6825

Re: Nasze wspomnienia

http://images8.fotosik.pl/221/b150a0e3de1af5c8med.jpg


Czasem wydaje mi się , że to sen, ale mam nadzieję, że nigdy się nie obudzę. ELVIS

Offline

 

#3 2010-02-26 08:22:47

TeresaElvis
Administrator
Skąd: Warszawa-Memphis
Zarejestrowany: 2008-11-05
Posty: 6825

Re: Nasze wspomnienia

Ten kawałek jest dedykowsany naszemu koledze Krzysztofowi Potockiemu.


Czasem wydaje mi się , że to sen, ale mam nadzieję, że nigdy się nie obudzę. ELVIS

Offline

 

#4 2010-02-26 08:24:00

TeresaElvis
Administrator
Skąd: Warszawa-Memphis
Zarejestrowany: 2008-11-05
Posty: 6825

Re: Nasze wspomnienia

http://images8.fotosik.pl/221/973bdd2c20dd4ac5med.jpg


Czasem wydaje mi się , że to sen, ale mam nadzieję, że nigdy się nie obudzę. ELVIS

Offline

 

#5 2010-02-26 08:24:25

TeresaElvis
Administrator
Skąd: Warszawa-Memphis
Zarejestrowany: 2008-11-05
Posty: 6825

Re: Nasze wspomnienia

http://images8.fotosik.pl/221/ded1ccbc3a0a6c18med.jpg


Czasem wydaje mi się , że to sen, ale mam nadzieję, że nigdy się nie obudzę. ELVIS

Offline

 

#6 2010-02-26 08:24:45

TeresaElvis
Administrator
Skąd: Warszawa-Memphis
Zarejestrowany: 2008-11-05
Posty: 6825

Re: Nasze wspomnienia

http://images8.fotosik.pl/221/9346b52e7d4d79e4med.jpg


Czasem wydaje mi się , że to sen, ale mam nadzieję, że nigdy się nie obudzę. ELVIS

Offline

 

#7 2010-02-26 08:25:11

TeresaElvis
Administrator
Skąd: Warszawa-Memphis
Zarejestrowany: 2008-11-05
Posty: 6825

Re: Nasze wspomnienia

No cóż , było ponad 5000 osób. Piski czy były takkkkkkkkkk.
Pierwsza część koncertu była tylko na brawach, natomiast druga szałowa. Co chwilę ogłaszali zakaz nagrywania video i audio.
My z Mario mieliśmy małego pecha, siedzieliśmy w drugim rzędzie przy estradzie przy samej ochronie.Na początku fotki, potem po małych kawałkach udawało się ze robimy zdjęcia ale nagrywamy, ze strachem,ponieważ dwa rzędy dalej skasowali facetowi aparat, bo ciągle nagrywał pomimo uprzedzeń.
Drugą część rozpoczęto Burning Love, niestety nie można było już wysiedzieć i jakaś fanka z koroną na głowie w tańcu podeszła pod estradę wołając resztę fanów, ochrona tym razem była bezsilna. Wszyscy ruszyliśmy w tańcu, i tak zostaliśmy do końca pod sceną, ja ,Mario, Halinka, Alisa, reszty nie widziałam.
Było MY WAY z zapalniczkami uniesionymi w górę. Show po prostu show. Szybko zleciała druga połowa, nawet nie wiem kiedy. Kończyli wiadomo jaką piosenką, bez bisu jak przystało na Elvisa.

Krzyki piski i ogłoszenie Elvis opuścił budynek.
Nie rozdawali autografów, zbyt dużo fanów, ale kto stał przy scenie mógł uścisnąć dłonie, mi udało się.
Sprzedawali przepiękne biuletyny, ale bardzo drogie po 20 euro, warto było dać, smycze po 7,i wiele innych gadżetów.
Po koncercie całą paczką zebraliśmy się we włoskiej kafejce i do 1,20 ucztowaliśmy, dłużej nie szło bo lokal czynny do 1, dla nas kilka minut przedłużyli.


Czasem wydaje mi się , że to sen, ale mam nadzieję, że nigdy się nie obudzę. ELVIS

Offline

 

#8 2010-02-26 08:25:36

TeresaElvis
Administrator
Skąd: Warszawa-Memphis
Zarejestrowany: 2008-11-05
Posty: 6825

Re: Nasze wspomnienia


Czasem wydaje mi się , że to sen, ale mam nadzieję, że nigdy się nie obudzę. ELVIS

Offline

 

#9 2010-02-26 08:26:01

TeresaElvis
Administrator
Skąd: Warszawa-Memphis
Zarejestrowany: 2008-11-05
Posty: 6825

Re: Nasze wspomnienia


Czasem wydaje mi się , że to sen, ale mam nadzieję, że nigdy się nie obudzę. ELVIS

Offline

 

#10 2010-02-26 08:26:33

TeresaElvis
Administrator
Skąd: Warszawa-Memphis
Zarejestrowany: 2008-11-05
Posty: 6825

Re: Nasze wspomnienia


Czasem wydaje mi się , że to sen, ale mam nadzieję, że nigdy się nie obudzę. ELVIS

Offline

 

#11 2010-02-26 08:26:57

TeresaElvis
Administrator
Skąd: Warszawa-Memphis
Zarejestrowany: 2008-11-05
Posty: 6825

Re: Nasze wspomnienia


Czasem wydaje mi się , że to sen, ale mam nadzieję, że nigdy się nie obudzę. ELVIS

Offline

 

#12 2010-02-26 08:27:21

TeresaElvis
Administrator
Skąd: Warszawa-Memphis
Zarejestrowany: 2008-11-05
Posty: 6825

Re: Nasze wspomnienia


Czasem wydaje mi się , że to sen, ale mam nadzieję, że nigdy się nie obudzę. ELVIS

Offline

 

#13 2010-02-26 08:27:44

TeresaElvis
Administrator
Skąd: Warszawa-Memphis
Zarejestrowany: 2008-11-05
Posty: 6825

Re: Nasze wspomnienia


Czasem wydaje mi się , że to sen, ale mam nadzieję, że nigdy się nie obudzę. ELVIS

Offline

 

#14 2010-02-26 08:28:12

TeresaElvis
Administrator
Skąd: Warszawa-Memphis
Zarejestrowany: 2008-11-05
Posty: 6825

Re: Nasze wspomnienia

I tu koniec, ogłaszają Elvisa nie ma i ściskanie dłoni


Czasem wydaje mi się , że to sen, ale mam nadzieję, że nigdy się nie obudzę. ELVIS

Offline

 

#15 2010-02-26 08:28:39

TeresaElvis
Administrator
Skąd: Warszawa-Memphis
Zarejestrowany: 2008-11-05
Posty: 6825

Re: Nasze wspomnienia

kawałeczek z samolotu dla upamiętnienia Mariusza pierwszy lot, o nie to drugi bo powrót.


Czasem wydaje mi się , że to sen, ale mam nadzieję, że nigdy się nie obudzę. ELVIS

Offline

 

#16 2010-02-26 08:29:23

TeresaElvis
Administrator
Skąd: Warszawa-Memphis
Zarejestrowany: 2008-11-05
Posty: 6825

Re: Nasze wspomnienia

http://images8.fotosik.pl/221/647e5ae46efad34fmed.jpg
http://images8.fotosik.pl/221/63175ed16b57e164med.jpg


Czasem wydaje mi się , że to sen, ale mam nadzieję, że nigdy się nie obudzę. ELVIS

Offline

 

#17 2010-02-26 08:29:47

TeresaElvis
Administrator
Skąd: Warszawa-Memphis
Zarejestrowany: 2008-11-05
Posty: 6825

Re: Nasze wspomnienia

http://images8.fotosik.pl/221/74dbfb67bfee2ebbmed.jpg
Nowy basista od Jacko, bardzo sympatyczny


Czasem wydaje mi się , że to sen, ale mam nadzieję, że nigdy się nie obudzę. ELVIS

Offline

 

#18 2010-02-26 08:30:28

TeresaElvis
Administrator
Skąd: Warszawa-Memphis
Zarejestrowany: 2008-11-05
Posty: 6825

Re: Nasze wspomnienia

http://images8.fotosik.pl/221/adf1034ba9a57913med.jpg
http://images8.fotosik.pl/221/6bbcab5f738c0506med.jpg


Czasem wydaje mi się , że to sen, ale mam nadzieję, że nigdy się nie obudzę. ELVIS

Offline

 

#19 2010-02-26 08:31:09

TeresaElvis
Administrator
Skąd: Warszawa-Memphis
Zarejestrowany: 2008-11-05
Posty: 6825

Re: Nasze wspomnienia

http://images8.fotosik.pl/221/e7190017f2b54654med.jpg
http://images8.fotosik.pl/221/e0ba42121035f1d1med.jpg


Czasem wydaje mi się , że to sen, ale mam nadzieję, że nigdy się nie obudzę. ELVIS

Offline

 

#20 2010-02-26 08:31:48

TeresaElvis
Administrator
Skąd: Warszawa-Memphis
Zarejestrowany: 2008-11-05
Posty: 6825

Re: Nasze wspomnienia

http://images8.fotosik.pl/221/ecc3778b45f325a8med.jpg
http://images8.fotosik.pl/221/ef05220c2ecf460emed.jpg


Czasem wydaje mi się , że to sen, ale mam nadzieję, że nigdy się nie obudzę. ELVIS

Offline

 

#21 2010-02-26 08:32:27

TeresaElvis
Administrator
Skąd: Warszawa-Memphis
Zarejestrowany: 2008-11-05
Posty: 6825

Re: Nasze wspomnienia

http://images8.fotosik.pl/221/39b66343aa09dffdmed.jpg
http://images8.fotosik.pl/221/110b3919a0d89da9med.jpg


Czasem wydaje mi się , że to sen, ale mam nadzieję, że nigdy się nie obudzę. ELVIS

Offline

 

#22 2010-02-26 09:34:17

Aneta
Użytkownik
Skąd: Olsztyn
Zarejestrowany: 2009-12-11
Posty: 32

Re: Nasze wspomnienia

Jej.. To jest poprostu niesamowite, aż mi łzy do oczu napłynęły.. Elvis nigdy nie umrze.
Musiało być wspaniałe i cudowne przeżycie img/smilies/smile
Serdecznie pozdrawiam całą ekipę!! img/smilies/smile


Elvis żyje, to my jesteśmy martwi.- Bono (U2)

Offline

 

#23 2010-02-26 11:29:04

Alejo
Użytkownik
Zarejestrowany: 2009-07-20
Posty: 158

Re: Nasze wspomnienia

Dołączam się do pozdrowień img/smilies/smile i dzięki za relacje i fotki img/smilies/big_smile

Offline

 

#24 2010-02-26 16:09:42

Viola65
Użytkownik
Skąd: Bydgoszcz
Zarejestrowany: 2010-02-06
Posty: 117

Re: Nasze wspomnienia

Gratuluję wspaniałych wrażeń!


*Always on my mind*

Offline

 

#25 2010-02-26 18:22:18

bacha20
Użytkownik
Zarejestrowany: 2009-07-07
Posty: 12
Serwis

Re: Nasze wspomnienia

To jest piękne i jest dowodem na to jak Wielki jest Elvis img/smilies/smile


Gdybym już nie potrafił wzruszać to znaczy, że umarłem -Elvis Presley

Offline

 

#26 2010-02-26 18:48:14

Danusia
Administrator
Zarejestrowany: 2008-11-07
Posty: 41242

Re: Nasze wspomnienia

Dzięki Tesiu za relację z koncertu!
I cóż powiedzieć kochani... tylko pogratulować tych wspaniałych wzruszeń no i ociupinkę pozazdrościć... !
  LONG LIVE THE KING!!!


"Until we meet again, may God bless you…adios." Elvis Presley

Offline

 

#27 2010-02-26 22:53:35

KASIA24
Użytkownik
Zarejestrowany: 2008-12-08
Posty: 164

Re: Nasze wspomnienia

DZIĘKI TESIU ZA WKLEJENIE PARU FOTEK I FILMIKÓW NA FORUM   normalnie jak oglądałam fotki i filmiki łzy mi leciały jak grochy że nie mogłam być tam z wami i przeżyć tego co wy przeżywaliście normalnie nigdy tego sobie nie daruje że nie poleciałam

Offline

 

#28 2010-02-27 07:43:52

Max
panna
Zarejestrowany: 2008-12-16
Posty: 13592

Re: Nasze wspomnienia




http://i17.photobucket.com/albums/b82/Charmed31/Elvis%20Presley/tcb_elvis_gif.gif

Offline

 

#29 2010-02-27 11:42:47

Perhaps
Użytkownik
Skąd: Szczecin
Zarejestrowany: 2008-12-28
Posty: 19

Re: Nasze wspomnienia

Witajcie! Bardzo gorąco dziękuję Wam Kochani za te wspomnieniowe zdjęcia i filmiki. Od razu wszystko, co przeżyliśmy razem znowu staje przed oczyma, wszystkie te fantastyczne przeżycia, super koncert, ciekawe miejsca zwiedzone dzięki Alisie oraz Halince oraz spotykani co krok fani Elvisa...
Halinko i Alisa pozdrawiam Was szczególnie serdecznie... Dzięki


"Nie odpłacaj nikomu złem za zło, o wszystkich ludziach myśl dobrze"

Offline

 

#30 2010-02-27 12:45:40

Mario
Użytkownik
Zarejestrowany: 2008-11-05
Posty: 300
Serwis

Re: Nasze wspomnienia

ELVIS IN CONCERT 2010-kiedy blisko już ponad dziesięć lat temu po raz pierwszy sięgałem po pierwsze nagrania Elvisa nie sądziłem, że kiedykolwiek dożyję dnia, w którym zobaczę jego koncert "na żywo", bo w takiej kategorii należy traktować to wyjątkowe widowisko.

Emocje jakie mi towarzyszyły (ba i towarzyszą nadal) są nie do opisania. Począwszy od tego, że owego 23 lutego pierwszy raz wzbiłem się w powietrze samolotem (img/smilies/smile wcześniej nie było ku temu okazji) to jeszcze możliwość spotkania tylu fanów Presleya w jednym miejscu (w Polsce niestety-nieosiągalne) i ten koncert...

Gdy wybrzmiała Odyseja Kosmiczna i Ronnie zaczął na bębnach wstęp do See See Rider, kurtyna poszła w górę a na ekranie ukazał się ELVIS miałem "ciary na całym ciele", nie wiedziałem czy mam bić brawo, krzyczeć z radości, czy dać się ponieść emocją (bo łzy wzruszenia i radości same cisnęły się do oczu).
W takich momentach człowiek nie wie czy ma łapać te ulotne chwile na zdjęciach, filmie czy delektować się tymi dźwiękami siedząc wygodnie na swoim miejscu...

Staraliśmy się z Teresą (bez której ten wyjazd nie doszedł by nigdy do skutku) robić wszystkiego po trochu.

Dzięki temu mogę się z Wami podzielić chociaż tym krótkim filmikiem nakręconym z drugiego rzędu pod czujnym okiem (czasem przysypiającego) ochroniarza:



Żaden film ani żadne zdjęcie jednak nie odda w pełni atmosfery jaka panowała tam na miejscu. Przeżyć jakie nam towarzyszyły przy każdej jednej piosence. Bo choć takie utwory jak "What Now My Love" czy "An American Trilogy" znamy wszyscy na pamięć to kiedy słuchało się ich tam-przeżywało się je całym sobą...To były magiczne, cudowne chwile, które zostaną ze mną do końca życia...

Przed, w trakcie i po koncercie w tłumie fanów udało się odnaleźć sporą grupkę fanów z Polski. Alisa, Marianna, Halinka, Teresa, Maciek, Mariusz (z niemieckiego miasta Dortmund), Andrzej - serdeczne pozdrowienia i dziękuję za niezwykle sympatycznie spędzony czas!

Offline

 

#31 2010-02-27 13:05:53

eliza
Użytkownik
Zarejestrowany: 2009-01-19
Posty: 68

Re: Nasze wspomnienia

Zazdroszczę wszystkim którzy byli na koncercie, cholera, strasznie Wam zazdroszczę.
Dzięki za fotki i filmiki, przynajmniej tym mogę się pocieszyć. Wielkie dzięki

Offline

 

#32 2010-02-27 13:18:40

Alejo
Użytkownik
Zarejestrowany: 2009-07-20
Posty: 158

Re: Nasze wspomnienia

akurat samolotem leciałem milion razy, no ale pluje sobie brodę, że nie załapałem się na ten koncert...

Offline

 

#33 2010-02-27 13:20:02

Alejo
Użytkownik
Zarejestrowany: 2009-07-20
Posty: 158

Re: Nasze wspomnienia

... bo to dopiero przeżycie... ech

Offline

 

#34 2010-02-27 16:32:30

alisa
Użytkownik
Zarejestrowany: 2008-11-22
Posty: 175

Re: Nasze wspomnienia

Kilka słów ode mnie jeszcze.
Pół roku myślałam o tym koncercie i o tym wyjeżdzie czyli od momentu pojawienia się informacji w lipcu, że Elvis Concert będzie w Niemczech . Ucieszyło mnie  bardzo to, że będzie on właśnie we Frankfurcie, bo w pobliżu jest Bad Nauheim i Friedberg - europejskie miasta tak bardzo związane z Elvisem. Pomyślałam więc, ze koncert połączę z odwiedzeniem miejsc, gdzie Elvis odbywał służbę wojskową, mieszkał, spotykał mieszkańców i gdzie zrodziła się jego miłość do swojej żony oraz powstały nagrania znane pod nazwą,,Bad Nauheim Medley". Po dogadaniu się z Halinką, Marysią i Andrzejem postanowiliśmy zorganizować wyprawę ,,Szukamy śladów Elvisa w Niemczech". Bilety na samolot i koncert zamówiliśmy we wrześniu, a później znaleźliśmy dogodny dla nas hotel. Czekając na luty w wolnych chwilach buszowałam po internecie w celu zdobycia informacji o tych miejscach.
23. lutego o godz. 19. przyszłyśmy w deszczu z Halinką pod Festhalle. Na zewnątrz i wewnątrz było mnóstwo ludzi,  prawie każdy miał coś z Elvisem, a niektórzy wręcz byli Elvisami! W środku zupełnie przypadkiem spotkałyśmy Teresę, Mario, Maćka i Mariusza - umówiliśmy się na spotkanie po koncercie. Stoiska były pełne gadżetów i tak mnie zainteresowały, że o mały włos spóźniłabym się na kocert. Gdy usłyszałam Odyseję Kosmiczną zamarłam i przez moment siedziałam zaczarowana. Ludzie bili brawo, krzyczeli a ja przez kilka utworów wewnątrz dochodziłam do siebie. Wreszcie pomyślałam, ze warto zrobić kilka zdjęć i zajęłam się fotografowaniem i odszukiwaniem znane mi postaci na scenie. W 2 części koncertu zobaczyłam, ze klika osób idzie pod scenę. Szybko zerwałyśmy się z miejsc i pobiegłyśmy do przodu. Dzięki temu znalazłam się pod samą sceną i mogłam przeżywać muzykę tak jak lubię dynamicznie, bo siedzenie na krześle podczas koncertu mnie osobiście nie odpowiada. Przez moment spotkałam się z Mario, ale zaraz tłum nas rozdzielił. Ludzie obok śpiewali, skakali i czułam się wśród nich jak wśród znajomych. Udało mi się nawet otrzymać uścisk dłoni od Portii Griffin ze Sweet Inspiration. Przede mną był ogromny Elvis, który śpiewał a ja razem z nim. Takty Can't help uzmysłowiły mi koniec i pozostał ogromny niedosyt, że to tyle, bo dla mnie ten koncert mógłby trwac całą noc!!!
Po koncercie uzmysłowiłam sobie, że u nas w Polsce pewnie nie przyszłoby 4,5 tysiąca ludzi, którzy w większości mieliby wizerunek Elvisa. Chciałbym jednak bardzo, aby takie przedsięwzięcie doszło do skutku i by Polacy przekonali się, ze Elvis to nie tylko Love me tender i coca-cola ale Wokalista, Muzyk, Artysta i Showman - człowiek niepowtarzalny!!!
Bardzo ciesze się, ze spotkaliśmy się na obgadanie tego co przeżyliśmy i mogliśmy spotkać się ze sobą jak starzy znajomi, chociaż znamy się tylko przez internet. Elvisowa pasja  łączy ludzi i mogłam to odczuć także ze strony fanów-Niemców, których spotykaliśmy podczas 4-dniowego pobytu. Razem z Halinką, Mary, Andrzejem zwiedziliśmy bardzo dużo i przeżyliśmy niezapomniane chwile. Nasz pobyt w Bad Nauheim i Friedberg opiszemy jak trochę ochłoniemy i uporamy się z domowymi obowiązkami, bo dopiero wczoraj wieczorem wróciliśmy do domów.

Ostatnio edytowany przez alisa (2010-02-27 16:33:39)

Offline

 

#35 2010-02-28 14:45:59

Andrzej-Memphis
Użytkownik
Zarejestrowany: 2010-02-19
Posty: 8

Re: Nasze wspomnienia

Witam. Był czad, odlot, wiele słów mógłbym użyć, gdyż to był mój pierwszy raz na Elvis THE CONCERT, ( po koncercie bez autografów-szkoda), ale nie dziwię się gdyż koncert skończył się o 22.30 i musieliby około 3000tyś osób podpisywać autografy, kto to by wytrzymał. Ja już mam podpisy jak byłem w Dortmundzie i Eindhoven na TCB. Wracając do hali Festhallen gdzie odbył się koncert, była ona ogromna, takiej w Polsce nie ma. Koleżannka Alisa i Halinka( ochrzczona przeze mnie jako Danusia) powiedziały mi , że w czasie służby wojskowej w Niemczech król Elvis był w tej hali nawet dwa razy bo wtedy było tam lodowisko. Wracając do samego koncertu, czekałem z cyfrówką żeby robić zdjęcia Elvisowi na ekranie i muzykom na scenie i  na pierwsze takty Also Sprach Zarathustra i od razu na See See Rider itd.. było kilka nowych utworów , których nie widziałem na Elvis The Concert na płycie dvd z Oberhausen z 30.01.1999 roku. Acha chcę podziękowąć koleżankom Alisie, Halince-Danusi hihi Mariannie,Mariuszowi, Maćkowi Teresie za miłe spotkanie i wspólne przeżywanie koncertu. Tym 3 pierwszym osobom szczególnie gdyż zwiedziliśmy Bad Nauheim, Friedberg, Frankfurt. Zobaczyliśmy pomnik Elvisa, hotel villa Grunewald, dom gdzie Elvis mieszkał podczas służby wojskowej na ulicy GoethestraBe 14 (mieszka tam od jakiegoś czasu jakiś doktor z rodziną więc to teren prywatny, ale my weszliśmy przez bramę po to żeby zrobić sobie foty na schodach ( chyba sam Elvis sprawił żeby była nie domknięta brama , gdyż weszliśmy tam.  Byliśmy też w ciastkarni gdzie Elvis w czasie pobytu w Niemczech zamówił z niej na swoje  24 urodziny tort czekoladowy z wiśniami, był bardzo dobry, my też go spróbowaliśmy..  no resztę opowiem później. do usłyszenia.

Offline

 

#36 2010-02-28 17:35:37

Krakowianka Halina
Użytkownik
Zarejestrowany: 2008-11-23
Posty: 182

Re: Nasze wspomnienia

Serdecznie pozdrawiam współuczestników wyprawy "Śladami Elvisa w Niemczech " !!!

Koncert był wspaniały ! Marzyłam o tym ,żeby go zobaczyć, usłyszeć i przeżyć !

Nie przypuszczałam, że moje marzenie tak szybko się spełni.... i ... teraz coraz śmielej marzę      o wyprawie do Graceland....

Nie będę powtarząć tych emocji i wrażeń i obrazów z nocy koncertowej ....

Naszym celem wyprawy oprócz koncertu było odnalezienie śladów pobytu Elvisa w Niemczech...
Ala przygotowała sie do tego bardzo skrupulatnie i nam pozostało tam tylko dotrzeć i po drodze dogadywać się z tambylcami. Z upływem czasu i drogi radziliśmy sobie coraz lepiej.
Bardzo pomagali nam spotykani co krok Polacy ,którzy osiedli w Niemczech  a i sami Niemcy.

Raniutko o 8.31 wyruszylismy z Dworca Głównego (Hauptbanhof) w Frankfurcie do Bad Nauheim zakupując wcześniej, w automacie, bilet zbiorowy na cały dzień i cały region.

http://images8.fotosik.pl/226/00d7a549c8649fc7med.jpg

I oto jesteśmy ....

http://images8.fotosik.pl/226/44d58ed2ee361a49med.jpg

Ostatnio edytowany przez Krakowianka Halina (2010-02-28 17:41:04)

Offline

 

#37 2010-02-28 18:13:41

Krakowianka Halina
Użytkownik
Zarejestrowany: 2008-11-23
Posty: 182

Re: Nasze wspomnienia

Mieliśmy mapkę i rozpoczęła się wędrówka. Podaję tylko ten fragment mapy , gdzie sa ślady Elvisa..

http://images8.fotosik.pl/226/27a4dee19d3cd460.jpg

Bad Nauheim to małe, bardzo sympatyczne uzdrowiskowe miasteczko. Mieści się tutaj mnóstwo klinik medycznych i zakładów leczniczych , tężnia solna dla leczenia górnych dróg oddechowych. Nawet o tej porze roku jest tutaj dużo ludzi przyjezdnych.
Pierwszym miejscem , gdzie Elvis się zatrzymał i mieszkał krótko do przyjazdu ojca , babci i ochroniarzy był Parkhotel Hilberts w centrum uzdrowiska w pobliżu ewangelickiego koscioła Dziękczynienia. Hotel został zburzony i pozostała wolna działka.

http://images8.fotosik.pl/226/8c8eed915deecbe7med.jpg

Offline

 

#38 2010-02-28 18:18:46

Krakowianka Halina
Użytkownik
Zarejestrowany: 2008-11-23
Posty: 182

Re: Nasze wspomnienia

Właśnie tutaj przepływa rzeczka Usa i znajduje się słynny mostek , na którym zrobił sobie fotkę podczas jednego ze spacerów.

http://images8.fotosik.pl/226/2a08991d0687fafemed.jpg

... a teraz pozuje na nim Marysia...

http://images8.fotosik.pl/226/f3e9b54a15569af1med.jpg

Ostatnio edytowany przez Krakowianka Halina (2010-02-28 18:19:35)

Offline

 

#39 2010-02-28 18:27:39

Krakowianka Halina
Użytkownik
Zarejestrowany: 2008-11-23
Posty: 182

Re: Nasze wspomnienia

No i mostek w całej okazałości z Alą-Elvisem...

http://images8.fotosik.pl/226/9500108e4224455fmed.jpg

Offline

 

#40 2010-02-28 18:44:30

Krakowianka Halina
Użytkownik
Zarejestrowany: 2008-11-23
Posty: 182

Re: Nasze wspomnienia

Po przyjeździe rodziny , Elvis zamieszkał w Hotelu Villa Grunewald , gdzie wynajął całe II piętro.

http://images8.fotosik.pl/226/7cfb20a839f78728med.jpg

Hotel mieści się na skrzyżowaniu czterech ulic i spory skwer , który tam powstał został nazwany Placem Elvisa Presley'a.

http://images8.fotosik.pl/226/694011f5720d60d8med.jpg

Stoi tutaj niewielki pomnik Elvisa.

http://images8.fotosik.pl/226/86c5aa9648e8f1f0med.jpg

http://images8.fotosik.pl/226/44448c2e47a7ce05med.jpg

Spotkaliśmy tutaj kolejnych fanów Elvisa... Anię i Pedro .
Zostawiliśmy pod pomnikiem nasz ślad...

http://images8.fotosik.pl/226/fd0a7facfe485808med.jpg

Ostatnio edytowany przez Krakowianka Halina (2010-02-28 18:56:19)

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting 1.2.13
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo