ELVIS CENTRUM

International Centre Of Elvis Presley

  • Nie jesteś zalogowany.

#1 2008-12-06 15:25:40

Damelvis
Użytkownik
Skąd: Tarnobrzeg
Zarejestrowany: 2008-11-12
Posty: 2
Serwis

Damian Grzegorczyk Elvis Tribute Artists historia

Witam Damian Grzegorczyk

Jestem pierwszy raz tutaj na tym portalu i szczerze mówiąc nie umiem obsługiwać postów i tego typu rzeczy.
W każdym bądź razie pozwolę sobie, siebie tutaj nie skromnie przedstawić korzystając z okazji, może trochę zareklamować.

Nazywam się Damian Grzegorczyk - jestem impersonatorem Elvisa Presleya Tzw. Elvis Tribute Artist. Oprócz tego prze de wszystkim jestem muzykiem, kompozytorem country-blusowym-pop.
Nie twierdzę oczywiście, że jestem najlepszy w tym, co robię, raczej staram się z dnia na dzień szkolić moje możliwości wokalne i sceniczne i wierzcie mi czy nie, ale, robię to z pasji i zamiłowania do muzyki i przede wszystkim osoby Elvisa Presleya.

MOJA KRÓTKA HISTORIA

Na początku mojej działalności artystycznej, nie chciałem imitować Presleya raczej występować jako muzyk country-blues. Niestety pochodzę z prowincji, więc przez długie lata nie byłem w stanie pomimo moich usilnych starań, aby skompletować zespół muzyków zainteresowanych tego typu gatunkiem muzyki, który kocham.

Pewnego dnia strasznie się wkurzyłem pamiętam (mówiąc dosłownie) i powiedziałem sobie, że sam zacznę w końcu występować publicznie bez pomocy innych - i tak się stało. Najpierw jako cowboy w barze z gitarą akustyczną a później łatwiej było oczywiście zrobić program z podkładami muzyki Presleya tzw. Elvis Show. Moje pierwsze Show było trochę dla zabawy, nie traktowałem tego poważanie, chciałem zobaczyć reakcję ludzi. Reakcja publiczności okazała się bardzo gorąca, od tego momentu poczułem, że mogę to robić i, że jest to dobre co robię.



Wbrew pozorom wcale nie było to takie łatwe - na początku, przez wiele lat - starałem się kontaktować z przeróżnymi agencjami artystycznymi, wydawnictwami muzycznymi i innymi ludźmi, którzy mogli wówczas pomóc mi w mojej (nazwijmy to karierze muzycznej). Pisałem do różnych ludzi, wysyłałem każdego dnia tysiące maili, demo, by w ogóle zacząć cokolwiek robić jako artysta, a więc koncertować itd. Komponując moje pierwsze utwory, nagrane potem - zresztą bardzo szybko w studio domowym, przy udziale przypadkowych muzyków wynajmowanych na tzw. 4 godziny sesji. Powstały moje pierwsze utwory autorskie ,,demo'' w stylu country-pop. Oczywiście jako młody chłopak pełen energii i marzeń, może trochę naiwny, starałem się zainteresować wytwórnie, sponsorów, aby wydać pierwszą w ogóle płytę autorską. Ale nie udało mi się, nikt nie okazał najmniejszego zainteresowania. Mówiąc wprost nikt się nie znalazł przez te wszystkie lata, kto by się zainteresował w jakikolwiek sposób moją skromną osobą. No cóż pomogłem sobie samemu.

I tak proszę państwa powstała nie dawno z mojej inicjatywy agencja artystyczna o nazwie, Elvi-Show która ma szczególnie na celu wspierać promocje muzyki, twórczość i wszelkie inicjatywy związane Elvisem Presleyem. Musze przyznać, szczerze mówiąc,że nie jest to łatwe, aby zainspirować ludzi do promocji tejże muzyki i osoby Króla w Polsce, ale mam nadzieję, że to się zmieni. I Elvis będzie równie doceniany i popularny jak np. w Niemczech czy krajach Skandynawskich.

Zapraszam na moje strony www.myspace.com/elvisdamian  www.myspace.com/damiangrzegorczyk

Pozdrawiam Wszystkich wybaczcie mi moje nieudolne naśladownictwo Król

  • •  



  • Kod:

    <a href="http://viewmorepics.myspace.com/index.cfm?fuseaction=viewImage&friendID=425698127&albumID=426850&imageID=1720455"><img src="http://hotlink.myspacecdn.com/images01/124/e2d126a0dfa243f7465b57f318fcb316/m.jpg" alt="" /></a>

    Ostatnio edytowany przez Damelvis (2008-12-06 15:34:34)


    <a href="http://viewmorepics.myspace.com/index.cfm?fuseaction=viewImage&friendID=425698127&albumID=426850&imageID=1720455"><img src="http://hotlink.myspacecdn.com/images01/124/e2d126a0dfa243f7465b57f318fcb316/m.jpg" alt="" /></a>

    <object width="425" height="344"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/swhgmt02AbQ&hl=pl&fs=1"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/swhgmt02AbQ&hl=pl&fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"></embed></object>

    Offline

     

    #2 2008-12-06 19:04:39

    TeresaElvis
    Administrator
    Skąd: Warszawa-Memphis
    Zarejestrowany: 2008-11-05
    Posty: 6824

    Re: Damian Grzegorczyk Elvis Tribute Artists historia

    No, no bardzo ładnie, powodzenia dalej i dozobaczenia na jednym ze zlotów


    Czasem wydaje mi się , że to sen, ale mam nadzieję, że nigdy się nie obudzę. ELVIS

    Offline

     

    #3 2008-12-09 08:12:08

    Barbara Knappik
    Użytkownik
    Zarejestrowany: 2008-11-21
    Posty: 62

    Re: Damian Grzegorczyk Elvis Tribute Artists historia

    Witaj Damianie! img/smilies/smile


    Po pierwsze:
    Nareszcie się doczekałam, że napisałeś parę słów o sobie i bardzo mi się podoba, iż byłeś w tej opowieści tak szczery i otwarty.
    Podziwiam Twoją wytrwałość, efektem której jest chociażby powstanie agencji artystycznej, a przede wszystkim to, że nie zniechęciłeś się trudnościami (a właściwie one jeszcze bardziej zagrzały Cię do walki... ), aby nadal zarażać innych swoją pasją i wprowadzać w świat Elvis'a. Brawo! img/smilies/smile
    Nasz kraj był zawsze trudnym gruntem do uprawy kwiecia, któremu na imię Elvis. Miejmy nadzieję, że to się zmieni, m.in. dzięki takim zapaleńcom, jak Ty.

    Po drugie:
    Polska jest obecnie równie trudnym podłożem dla muzyki country, która zawsze była traktowana po macoszemu. Choć jeszcze kilka lat temu nie było z tym najgorzej. Nie rozumiem tego, bo zarówno piosenki Elvis'a, jak i country są niezwykle przyjemną pożywką dla ducha i ucha, tak miłą w swej melodyce, szczególnie w dobie wszechogarniającej słowno-muzycznej sieczki.
    Ale muszę przyznać, że ostatnio sporo dzieje się np. w stolicy (w country), a i południe Polski, z którego pochodzisz, zawsze było i jest przychylne country'owcom. Środowisko country wydaje się być zamknięte i trudno przebić się nowym twarzom, a raczej głosom, które niejako stanowią zagrożenie dla niezachwianych pozycji nielicznych rodzimych liderów tego gatunku, broniących swojego statusu.
    Ale myślę, że jesteś już na tyle zaprawiony w bojach, że nie zarzuciłeś również swojego rozwoju i w tym kierunku. Trzymam za Ciebie kciuki.
    Rozumiem, że tworzysz muzykę i piszesz słowa swoich piosenek.
    Zawsze bardzo dobrze czułam się z country i blues'em. To muzyka drogi, nazywanej życiem. Nie trzeba daleko szukać. Wystarczy, że otworzysz własną księgę i po prostu zacytujesz. I powstaje muzyczny przewodnik po życiu. Bo te piosenki są naprawdę takim poradnikiem, jak żyć, jak radzić sobie z przeciwnościami, jak cieszyć się drobiazgami, jak kochać...
    Z chęcią posłuchałabym Twoich autorskich dokonań z kręgu country-blues'a.

    Po trzecie:
    Ładnych parę lat temu kupiłam płytę Elvis'a "Rhythm and Country" i... "wpadłam". Uwielbiam ją, jest jedną z najczęściej słuchanych przeze mnie płyt Elvis'a. To połączenie country-pop, muśnięte niekiedy blues'em. Może skusisz się na te, mniej znane, piosenki i włączysz do swojego repertuaru. Takie "dwa w jednym": Elvis i country.

    Po czwarte:
    Wyobraź sobie, że włączyłam myspace z Twoimi interpretacjami Elvis'a nie mówiąc, kto to śpiewa. Tak po dwóch piosenkach "odkryłam karty" i zobaczyłam zaskoczenie na twarzy koleżanki, która była przekonana, że to Elvis. Mnie też się podobało. img/smilies/smile
    Tak więc masz potencjał. Pracuj nad nim, bo wiadomo, że "ćwiczenie czyni mistrza".
    Elvis był jeden, nikt Mu nie dorówna, co nie oznacza, że nie ma szansy zbliżenia się w swojej interpretacji.
    Przyznam Ci się jednak do czegoś... nie lubię impersonatorów, tzn. tej ich strony wizualnej. Znacznie bardziej przemawia do mnie, gdy np. Damian Grzegorczyk zaśpiewa Elvis'a jako Damian Grzegorczyk. Zresztą kiedyś już napisałam o swoim spojrzeniu na tę kwestię.
    Ale, proszę, nie bierz tego do siebie.

    Po piąte:
    Mam nadzieję, że obowiązkowo pojawisz się na naszym spotkaniu. Odmów nie przyjmujemy... img/smilies/wink

    I wreszcie po szóste:
    To chyba tyle. Życzę Ci z całego serca powodzenia, nieustającej motywacji i siły, bo, jak powiedział Luciano Pavarotti:
    "Życie w muzyce - muzyką i dla muzyki - to życie dobrze "zainwestowane", pięknie przeżyte".

    A zatem ŻYJ PIĘKNIE...
    Pozdrawiam.  img/smilies/042


    "To, kim jesteśmy, jest istotniejsze od tego, co robimy i co posiadamy"

    Offline

     

    #4 2009-03-02 06:42:00

    TeresaElvis
    Administrator
    Skąd: Warszawa-Memphis
    Zarejestrowany: 2008-11-05
    Posty: 6824

    Re: Damian Grzegorczyk Elvis Tribute Artists historia

    Nazywam się Damian Grzegorczyk, pochodzę z Tarnobrzega (podkarpackie). Moja przygoda z muzyką zaczęła się już od wczesnego dzieciństwa. Już wtedy gdym miałem 4 latka dostałem od rodziców na prezent akordeon taki mały dziecięcy, na którym wygrywałem swoje pierwsze melodie. Później rodzice zapisali mnie do ogniska muzycznego, a potem do szkoły muzycznej I stopnia w Tarnobrzegu. Tam uczyłem się w klasie fortepianu.

    Gdy miałem 12 lat siostra pożyczyła od koleżanki kasetę magnetofonową z piosenkami Elvisa Presleya. Włączałem ją na okrągło nie mogąc się nasłuchać. Wtedy chyba zrodziła się we mnie fascynacja Elvisem i jego muzyką. Interesowała mnie jego osobowość, życie i twórczość. Najpierw śpiewałem przy piosenkach puszczanych z magnetofonu, później próbowałem śpiewać sam. Nie znałem jeszcze wtedy języka angielskiego, dlatego słowa piosenek spisywałem po polsku tak jak się je wymawia.

    Mój pierwszy prawdziwy występ miał miejsce w 6 klasie szkoły podstawowej. Zaśpiewałem kilka piosenek Presleya do podkładu muzycznego. Mój debiut zakończył się rzęsistymi oklaskami a do mnie od tego czasu przylgnęła ksywa Elvis. Nie chciałem kontynuować nauki w szkole muzycznej. Muzyka klasyczna nie pociągała mnie na, tyle aby kontynuować naukę dalej w tym kierunku. Również perspektywa zostania nauczycielem muzyki nie była dla mnie. Korzystając z gitary pożyczonej od kolegi zacząłem komponować swoje pierwsze piosenki.

    Parę lat później zacząłem słuchać takich wykonawców jak np.B.B.King, John Lee Hooker Alan Jackson, Garth brooks, Billy Ray Cirus czy Johny Cash. A więc zacząłem od rock\'n\' rolla poprzez bluesa skończywszy na muzyce country.
    Jestem wielkim fanem Elvisa Presleya i naśladowcą, ale nie chce go naśladować dosłownie - fanatycznie, nie zamykam się też na jeden gatunek muzyki. W swoim repertuarze oprócz utworów Elvisa mam również piosenki z gatunku blues rock country.
    W roku 1999 przy współpracy z muzykami sesyjnymi nagrałem swoje pierwsze kompozycje w studio,,Musicland,, w Warszawie a rok później następne utwory w studio w Katowicach. Wówczas zacząłem koncertować po miejscowych klubach i pubach. Dwa lata później wyjechałem do Francji gdzie również miałem okazje grywać w tamtejszych klubach. Z amatorskiej muzyki trudno wyżyć, dlatego postanowiłem szukać szczęścia gdzie indziej.

    Przede wszystkim chciałem dobrze poznać język angielski. Jesienią 2002 roku wyjechałem na 3 miesięczny kurs językowy do Australii, zostałem tam ponad rok.

    Uczyłem się języka, ale jakoś musiałem zarabiać na utrzymanie, pracowałem gdzie się tylko dało, na budowach w firmie zakładającej systemy alarmowe czy restauracji. Wieczorami występowałem na jam session ze znanymi muzykami bluesowymi w,, Sydney blues society\'. Tam po raz pierwszy zostałem doceniony.Miałem okazje poznać Marca Williamsa znanego piosenkarza w Nowej Zelandii oraz Australii. Największy koncert, jaki zagrałem w Sydney dla 17 tyś. publiczności odbył się w Darling Harbour na christmas party dla tamtejszej polonii z udziałem polskiego konsula. Patronem medialnym tej imprezy było radio BBC oraz tamtejsza telewizja.
    Po powrocie do Polski za zarobione pieniądze mogłem wreszcie kupić moją wymarzoną gitarę elektroakustyczną. Aktualnie koncertuje gdzie tylko się da, podążając za słowami króla,,bez piosenki każdy dzień jest smutny, bez piosenki świat,szczęście się do ciebie nie uśmiechnie,dlatego nie przestaje śpiewać,,.


    Czasem wydaje mi się , że to sen, ale mam nadzieję, że nigdy się nie obudzę. ELVIS

    Offline

     

    #5 2009-03-02 06:43:47

    TeresaElvis
    Administrator
    Skąd: Warszawa-Memphis
    Zarejestrowany: 2008-11-05
    Posty: 6824

    Re: Damian Grzegorczyk Elvis Tribute Artists historia

    http://www.elvis.vel.pl/images/gallery/1a.jpg http://www.elvis.vel.pl/images/gallery/005.jpg
    http://www.elvis.vel.pl/images/gallery/14.jpg http://www.elvis.vel.pl/images/gallery/eeeee444.JPG


    Czasem wydaje mi się , że to sen, ale mam nadzieję, że nigdy się nie obudzę. ELVIS

    Offline

     

    Stopka forum

    Powered by PunBB
    Host by: Hosting 1.2.13
    © Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



    Założ : stronę za darmo