ELVIS CENTRUM

International Centre Of Elvis Presley

  • Nie jesteś zalogowany.

#1 2009-02-09 13:12:08

TeresaElvis
Administrator
Skąd: Warszawa-Memphis
Zarejestrowany: 2008-11-05
Posty: 6825

Fenomen Elvisa

Grzebiąc w necie natrafiłam na stary artykuł

http://www.polskieradio.pl/_files/20070508163159/2007081611405453_250.jpg
Równo trzydzieści lat temu świat obiegła wiadomość o śmierci Elvisa Presleya. Król rock'n'rolla zmarł na atak serca w swoim domu w Memphis przeżywszy 42 lata. W chwili śmierci uznawany był powszechnie za światową ikonę muzyki rozrywkowej. John Lenon powiedział niegdyś znamienne słowa: „Przed Elvisem nie było nic”. Presley faktycznie otworzył nowy rozdział w dziejach muzyki. Dał początek muzyce rockandrollowej i na długie lata stał się wzorem dla wielu wykonawców. Fenomen piosenkarza przetrwał jego śmierć i pozostał żywy do dzisiaj. O zjawisku tym świadczą tysiące fanów Elvisa na całym świecie. Ciągle jeszcze wydawane są płyty z nagraniami Presleya cieszące się niesłabnącym zainteresowaniem. W Stanach Zjednoczonych i Europie organizowane są także liczne imprezy poświęcone królowi rock’n’rolla.

Zapraszamy do wysłuchania audycji Magdy Mikołajczuk - Suplement do Dnia Elvisa Presley'a. 17 sierpnia o godz. 23.03. Program Pierwszy. Polskie Radio.



Świat nie zapomniał o Elvisie Presleyu, jednak inny stosunek mają do piosenkarza Amerykanie, inny Europejczycy, a jeszcze inny mieszkańcy pozostałych części świata. W Stanach Zjednoczonych jest legendą, niejednokrotnie urosłą do absurdu. Obok powszechnego uznania, szacunku, wdzięczności i tęsknoty za „Królem”, wśród fanów zdarzają się też przesadne objawy uwielbienia i czci. Niektórzy utrzymują, że piosenkarz wcale nie umarł, tylko zamieszkał w Puszczy Amazońskiej, gdzie przebywa w ukryciu przed światem aż po dziś dzień. Inni twierdzą, że był kosmitą zesłanym na ziemię w celu obdarowania ludzkości rock’n’rollem i po spełnieniu swej misji powrócił w przestworza. Takie i tym podobne fantastyczne historie prowadzą często do graniczącej z kultem czci Presleya. Przykładem tego może być tak zwany kościół presleyański.

Z drugiej strony w społeczeństwie amerykańskim daje się zauważyć znużenie i zniechęcenie wywołane nadmiernie nadmuchaną legendą Elvisa. Objawem tego są złośliwe historie wymyślane o piosenkarzu, nieustanne licytowanie, ile miał w swym życiu kochanek i nieślubnych dzieci. Również niektóre ironiczne epitety, jak ten mówiący, że był grubasem, rozpalającym wyobraźnię amerykańskich gospodyń domowych – mogą świadczyć o przesycie części społeczeństwa amerykańskiego legendą Elvisa Presleya.

W Stanach Zjednoczonych, podobnie zresztą jak w Europie, znaleźć można na szczęście także fanów o zdrowym podejściu do swego idola. Tych charakteryzuje większe skupienie na muzyce Presleya i sposobie jej wykonywania, przy minimalnej koncentracji na otoczce wytworzonej wokół króla rock’n’rolla. Są wśród nich często także muzycy i piosenkarze, czerpiący inspiracje z utworów artysty.

Elvis Presley, 1968, źr. Wikipedia.Elvis Presley, 1968, źr. Wikipedia.
http://www.polskieradio.pl/_files/20070508163159/2007081611480377_250.jpg
Elvis Presley odegrał ważną rolę w życiu dziennikarza muzycznego - Jana Chojnackiego. Popularyzator i miłośnik bluesa znany jest przede wszystkim z audycji emitowanych na falach radiowej Trójki („Tanie Granie”) oraz z internetowego Radia Baobab, którego jest założycielem. Dziś z sentymentem wspomina swoje pierwsze fascynacje bluesowymi piosenkami Presleya.

J.Ch.: Mija właśnie 45 lat od chwili, gdy w Polskim Radiu, za pośrednictwem odbiornika Pionier (wersja w bakelicie) usłyszałem „A Mess Of Blues” Elvisa. Ciarki przeszły mi po dziecięcych pleckach i ta reakcja na nagrania Króla pozostała do dziś. Puls tej muzyki był czymś nowym, odmiennym i pociągającym. Przy tym doświadczeniu zbladły wrażenia wywołane przez gwiezdne podróże Łajki i Gagarina. W estetyce mojego świata dokonał się przewrót iście kopernikański.

Presley dokonał mariażu czarnego bluesa z białym. Na początku kariery w jego repertuarze znalazły się piosenki czarnych bluesmanów. Co właściwie zadecydowało o jego wielkim sukcesie? Jak udało mu się porwać tłumy i znaleźć tylu naśladowców?

J.Ch.: O sukcesie powinien przede wszystkim decydować talent. To była główna siła Elvisa. Do tego trudna do uchwycenia charyzma. Elvis, a póżniej The Beatles i The Rolling Stones, trafili swoimi talentami we właściwy czas, miejsce i tzw. zapotrzebowanie  społeczne. Tyle tylko, że Elvis był pierwszy.

Presley nie interesował mnie specjalnie jako zjawisko socjologiczne. Do mnie przemawiał jego niepowtarzalny głos, brzmiacy równie naturalnie w dynamicznych rock and rollach i w kołyszących balladach. Dobry Bóg sprawił, że dzieciństwo Elvisa upłynęło w kręgu gospel, country i bluesa, dzięki czemu ten wspaniały głos mógł nasiąknąć esencją muzyki amerykańskiego południa. Talent sprawił, że Elvis jako pierwszy potrafił dokonać w sposób doskonały syntezy tych gatunków dając początek erze rock and rolla.

Jak wyglądał odbiór piosenkarza za jego życia w Polsce? Władze komunistyczne utożsamiały go chyba jednoznacznie z ikoną kapitalizmu...

J.Ch.: Elvis nie był specjalnie „na cenzurowanym”. W ogóle w polskich mediach lat 1950-60 kultura zachodnia prezentowana była marginalnie i zawsze z odpowiednim komentarzem. Mam nawet wrażenie, że w stosunku do Elvisa była jakaś niepisana taryfa ulgowa, bo przecież właśnie dzięki Polskiemu Radiu poznałem Króla. Potem nastała era Radia Luxemburg, czarnych płyt przywożonych z Zachodu i przemycanych kolorowych pism. Już na przełomie lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych wielu moich znajomych czesało się na Elvisa. Ale peerelowska brylantyna nie pachniała tak ładnie, jak amerykańska.

Dzisiaj Elvis jest dla jednych obiektem wzdychań i uwielbienia, dla innych - uznawany za przeszłość, którego muzyka odeszła do historii i obecnie jest już niemodna. Czym dla Pana jest muzyka Presleya? Jaką wartość Pana zdaniem dziś prezentuje?

J.Ch.: Elvisa nikt nie dogonił i pewnie nie dogoni. Obcowanie z jego nagraniami może więc być mocno frustrujące dla ambitnych adeptów sztuki wokalnej. Dla mnie jednak muzyka Elvisa pozostanie początkiem tego, co określiło mój rockandrollowy żywot. A jeśli chodzi o bluesa, to na zakończenie posłużę się ulubionym cytatem: „Blues had a baby and they named it rock and roll”.

Statua Elvisa Presleya w Memphis, źr. Wikipedia, zdj. na lic. GNU.Statua Elvisa Presleya w Memphis, źr. Wikipedia, zdj. na lic. GNU.
http://www.polskieradio.pl/_files/20070508163159/2007081611555981_250.jpg
O niesłabnącym fenomenie Elvisa Presleya mówi także Rafał Kuliński – Prezes Senior Ogólnopolskiego Fan Klubu Elvisa Presleya „Raised On Rock”, a także jego współzałożyciel. Kuliński prywatnie jest kolekcjonerem płyt Elvisa. Od wielu lat z zainteresowaniem przygląda się ruchowi presleyowskiemu na świecie. Przede wszystkim jednak zna doskonale polskie realia odbioru społecznego Elvisa Presleya.

R.K.: W Stanach Zjednoczonych, w Memphis, co rok organizowany jest tak zwany Tydzień Elvisa. Na imprezę tę zjeżdżają fani z całego świata - z Japonii, Anglii, Kanady, z Europy, także z Polski. Elvis Week ma bardzo bogaty przebieg. W lokalnych telewizjach emitowane są filmy i programy dokumentalne związane z Elvisem. Na Bulwarze jego imienia odbywają się liczne spotkania. W namiotach występują tak zwani imitatorzy - w strojach stylizowanych na stroje Presleya, ufryzowani w kaczy kuper, czy przypominający Elvisa z późniejszych lat. Śpiewają piosenki Króla Rocka i sentymentalne songi poświęcone piosenkarzowi, wyrażające wdzięczność lub tęsknotę za nim. Do stałego repertuaru imprezy należą także występy artystów, którzy niegdyś zetknęli się z Presleyem. Dawniej podczas Tygodnia Elvisa występował zmarły niedawno Johny Cash - przyjaciel Presleya, wywodzący się z tej samej wytwórni Sun Records. Pozostał teraz już tylko Jerry Lee Lewis. Przy okazji koncertów wspomina Elvisa, jak razem występowali i śpiewali. W tym roku Tydzień Elvisa zaczął się 9. sierpnia. Zakończy go - dokładnie w rocznicę śmierci Presleya - marsz z pochodniami do grobu piosenkarza.

Największe skupisko fanów Elvisa jest jednak w Europie. Stary kontynent jest bardziej wyrafinowany w spojrzeniu na piosenkarza. Europejczyków interesuje przede wszystkim to, co Presley wniósł do kultury swoją muzyką, piosenkami. W Stanach Zjednoczonych wygląda to bardziej kiczowato. Tam ruch presleyowski skupia się głównie na pewnej otoczce związanej z gadżetami, strojami, z uwielbieniem samej postaci. Wynika to z odczuwanego braku Presleya i znajdowania sobie w ten sposób pewnych zamienników. Wracając do Europy, jest tu bardzo rozwinięty ruch kolekcjonerski, choć to w USA łatwiejszy jest dostęp do płyt i nagrań Elvisa. Jednym słowem, Europa skupia się na Presleyu wyłącznie jako artyście.

Jeśli chodzi o imprezy, to fankluby niderlandzkie - w Holandii i w Belgii, zapraszają często osoby, które śpiewały z Elvisem. Goszczą regularnie cały zespół TCB - czterech podstawowych muzyków, którzy towarzyszyli Presleyowi przez większość jego życia. Do zespołu dokoptowują inpersonatora z danego kraju, który na scenie zastępuje Elvisa. Przybywają także wokaliści z chóru Presleya (ostatnio Kathy Westmoreland) lub jego żyjący jeszcze managerowie (np. Joe Esposito). Podobne imprezy organizuje się w Skandynawii i na Wyspach Brytyjskich.

Oficjalnie Ogólnopolski Fan Klub Elvisa Presleya zarejestrowany został pod nazwą „Raised On Rock” w 2001 roku. Jakie były początki tej inicjatywy?

R.K.: Historia naszego fanklubu sięga końca lat osiemdziesiątych i początku dziewięćdziesiątych, kiedy istniał jeszcze fan klub bydgoski „His Hand In Mine”. W 1998 roku zakończył on swoją działalność, a my z osób, które chciały działać, stworzyliśmy Ogólnopolski Fanklub Elvisa Presleya. Tamten był raczej klubem miłośników przy domu kultury, nasz zaś został zarejestrowany jako stowarzyszenie zwykłe - fanklub ogólnopolski, zrzeszający fanów z całego kraju. Na początku było kilkadziesiąt osób. Następnie liczba zwiększyła się znacznie. W sumie przez fan klub – od jego założenia, aż do dziś - przewinęło się około pół tysiąca osób, które miały wpływ na rozwój stowarzyszenia i przyczyniły się do kreowania wizerunku Elvisa Presleya w mediach.

Elvis Presley na planie musicalu Elvis Presley na planie musicalu "Jailhouse Rock", 1957, źr. Wikipedia.

Od początku dało się zauważyć sukcesy Fan Klubu. Szybko zaczął wydawać swój biuletyn. Następnie podjęliście Państwo współpracę z wieloma instytucjami...

R.K.: Kamieniem milowym było nawiązanie współpracy z BMG Polska i panią Marią Szabłowską z I Programu Polskiego Radia. Dzięki temu mogliśmy zrealizować program „Elvis żyje w Polsce” podczas Pikniku Country w Mrągowie. Następnie zorganizowaliśmy koncert w Studiu Polskiego Radia im. Witolda Lutosławskiego, retransmitowany przez radiową Jedynkę. Dużym sukcesem było otrzymanie prestiżowej nagrody - Złotej, a potem Platynowej Płyty, którą po raz pierwszy Elvis dostał w Polsce za album 30#1 Hits. Nawiązaliśmy kontakt i współpracę z Priscillą Presley (żoną Elvisa), która dała nam poparcie w działalności na Polskę. Co jakiś czas wysyłamy do Graceland sprawozdanie z prac i osiągnięć naszego klubu. Innym sukcesem było także nawiązanie współpracy z największym klubem Elvisa Presleya w Europie działającym w Anglii, a także fanklubami francuskimi, belgijskimi i czeskim. To najważniejsze osiągnięcia świadczące o prężnym działaniu naszego fan klubu.

Jak wygląda działalność fanów Elvisa Presleya poza Warszawą?
http://www.polskieradio.pl/_files/20070508163159/2007081612003249_250.jpg
R.K.: Duża ilość miłośników króla rock’n’rolla skupiła się w Krakowie. Przy Centrum Kultury „Dworek Białoprądnicki” działa prężnie fan klub pod nazwą „Raised On Rock - Kraków”. Posiadają swój zespół pod przewodnictwem pana Marcina Sonnenberga, organizują cykliczne spotkania, koncerty, wymieniają się własnymi osiągnięciami. Członkowie krakowskiego fan klubu otrzymują regularnie nasz biuletyn z racji tego, że formalnie są członkami Ogólnopolskiego Fanklubu Elvisa Presleya. Jest też podobna grupa w Szczecinie i w Gdańsku. W Poznaniu istnieje Międzynarodowe Stowarzyszenie Fanów Elvisa Presleya, bardzo elitarny fan klub. Pan Adam Gałka przewodzi natomiast fan klubowi w Olsztynie, oddziałującemu na teren Warmii i Mazur. W całym kraju jest sporo osób, które zrzeszamy. Wymienię tu jeszcze fan kluby w Rzeszowie i Lublinie, z którymi utrzymujemy regularny kontakt.

Nasz Ogólnopolski Fanklub Elvisa Presleya jest wizytówką na świecie. Jesteśmy zarejestrowani w światowym zrzeszeniu fan klubów w Belgii, mamy prawo do noszenia „Korony na płycie” - symbolu zrzeszenia.

Prawdziwy jest więc slogan, głoszący „Elvis żyje!”. Żyje na pewno w sercach tysięcy fanów. Żaden inny piosenkarz nie miał nigdy i nie ma tylu wielbicieli zrzeszonych w fan klubach na całym świecie, co Elvis. Co rok podziwiać można w Graceland tłumy fanów, którzy ze świecami idą do grobu Presleya, by oddać hołd artyście. Zadziwiające jest też to, że nawet młodzi ludzie, nie pamiętający Presleya, chętnie sięgają po jego muzykę. Dostrzegają w nim coś ciekawego – coś, co do nich przemawia. Innym dowodem na olbrzymią popularność Elvisa są ciągle na nowo wydawane płyty z jego piosenkami. Niezmiennie cieszą się one wielką popularnością. Elvis Presley, bez względu na czasy i zmieniające się mody, na długo pozostanie jednym z najchętniej słuchanych piosenkarzy. Król rock’n’rolla zmarł 30 lat temu. Przeżył zaledwie 42 lata, ale już na zawsze pozostanie w sercach i pamięci ludzi.

Andrzej Burgoński


Czasem wydaje mi się , że to sen, ale mam nadzieję, że nigdy się nie obudzę. ELVIS

Offline

 

#2 2012-09-26 12:52:06

andrew01
Zbanowany
Zarejestrowany: 2012-09-26
Posty: 27

Re: Fenomen Elvisa

cheap fake watches cheap fake watches you definitely need to have a timepiece that may go the space and help your energetic way of life. Adidas watches are along with the "totalizer" rims inside the dial are definitely impressed by way of the dashboard from the Bentley. Featuring a several time zone exhibit in addition to a rotating interior bezel that bears the url of 24 metropolitan areas at once, the GMT is born of shifting. On the market in metal and valuable red-gold model, in addition the speed bracelet or GMT rubber strap, this timepiece might be explained as shining star in Breitling's Bentley selection alain silberstein replica watches alain silberstein replica watches . http://www.knewwatches.net/images/thumbnails/panerai/1223006635_5938.jpg Many thanks for checking out Our Homepag : bestwatches4sAnd you might Give Us Excellent Suggestions IN Right here Chopard La Strada watches Chopard La Strada watches . challenging to discern pertaining to their authenticity cheap fake watches cheap fake watches  harry winston premier collection replica harry winston premier collection replica . You'll find also large grade replica watches designed in

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting 1.2.13
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo