ELVIS CENTRUM

International Centre Of Elvis Presley

  • Nie jesteś zalogowany.

#1 2009-02-08 11:05:57

Max
panna
Zarejestrowany: 2008-12-16
Posty: 13592

Elvis Nagrania domowe

http://www.kki.pl/elvisal/jpg/home2.jpg

Elvis Presley stał się człowiekiem bardzo ściśle strzegącym swej prywatności. To całkowicie zrozumiałe w jego przypadku pragnienie zachowania części własnej osobowości - i własnego życia - wyłącznie dla siebie oraz osób najbliższych musiało jednak, koniec końców, doprowadzić do podjęcia próby ujawnienia tej pilnie strzeżonej tajemnicy, a tym samym całkowitej demaskacji artysty. Prezentowany obecnie zestaw nagrań stwarza okazję do poznania tego, co było przywilejem nielicznych: wieczorów spędzonych z Elvisem w zaciszu domowym.

Dzięki tym piosenkom, z których zaledwie kilka zostało nagranych dla celów komercyjnych, możemy znacznie lepiej i głębiej zrozumieć Elvisa jako człowieka - właśnie w ten sposób, poprzez te unikatowe nagrania, Elvis odsłania nam samego siebie.

http://www.kki.pl/elvisal/jpg/home3.jpg

Elvis był muzyką. Amerykańską muzyką, we wszelkich jej odmianach i gatunkach. Śpiewał proste melodie, ballady country , pulsujące seksem utwory rhythm and bluesowe, czarny gospel, biały gospel, klasyczny pop oraz piosenki w stylu western. Był on swoistym relikwiarzem starej i wielkiej muzyki. Był unikalnym słuchaczem, posiadającym prawie niezawodne "ucho" , umożliwiające niemal natychmiastowe przyswajanie piosenk. Posiadał nieprawdopodobne wręcz wyczucie rytmu oraz wszelkich muzycznych niuansów, dzięki czemu wydobywał prawdziwą wielkość wykonywanych piosenek. Wiedział w jaki sposób "wyczyścić" każdy utwór i dotrzeć do jego istoty, do jego "duszy". Jednoczył wszystkie gatunki muzyki jakie kiedykolwiek usłyszał i pokochał.

Nagranie utworów dobrych jakościowo w warunkach domowych nie stwarza obecnie problemów - nawet Elvis robił to krótko przed śmiercią. Ale nie zawsze tak było. Prezentowane tutaj nagrania rejestrowane były na domowym sprzęcie, który "obcinał" górne i dolne rejestry głosu Elvisa. O wyjątkowej wartości tych nagrań nie decyduje jednak ich doskonałość techniczna, lecz fakt, iż dokonywane one były w sposób spontaniczny i nie kontrolowany przez inżynierów dżwięku. Jakby "pod spodem" wszelkich wad i niedoskonałości można usłyszeć to, co w każdej piosence słyszał tak naprawdę sam Elvis.


To niezwykłe spotkanie z Elvisem, jakiego dotąd nie znaliśmy, zaczyna się w okolicach Bożego Narodzenia 1956 r. Elvis śpiewał utwór "When the Saints Go Marchin' In" - póżniej wykonywał go podczas urlopu uzyskanego w trakcie odbywania służby wojskowej - razem z Redem Westem i Arthuren Hootenem. Piosenki nagrane w kilka zaledwie dni po słynnej
" The Million Dollar Quartet Sesion",

http://www.kki.pl/elvisal/jpg/mdq.jpg

zachowały w przeważającej części owo szczególne brzmienie i klimat. Zbliżając się do końca , Elvis parodiuje w sposób wyrażny i zamierzony ów surowy , nie wyrobiony, parafialny sposób śpiewania, którego słuchał dorastając. Imitacja ta ma jednak charakter bardziej czuły i tkliwy niż sarkastyczny. Na taśmie tej miało znależć się o wiele więcej materiału, niestety ktoś zarejestrował jedynie pół godziny tych nieco pobieżnych zmagań Elvisa z kolejnymi utworami.

Z Killeen w stanie Texas pochodzi nagrana latem 1958 r. piosenka "I Understand Just How You Feel" , klasyk przeznaczony dla grup wokalnych, napisany i wylansowany przez "The Four Tunes", mniej więcej pięć lat wcześniej. Elvis mieszkał w Killeen, oczekując na rozkaz wyjazdu do Niemiec i wtedy właśnie nagrał ten utwór w domu przyjaciela. Jakość dżwięku jest bez wątpienia bardzo słaba, lecz gdy wsłuchamy się dokładniej, zauważymy z łatwością, że Elvis w sposób niesamowicie wręcz dokładny odtwarza brzmienie zespołu, zdominowane przez nieco drżący, wysoki tenor.


http://i17.photobucket.com/albums/b82/Charmed31/Elvis%20Presley/tcb_elvis_gif.gif

Offline

 

#2 2009-02-08 11:11:03

Max
panna
Zarejestrowany: 2008-12-16
Posty: 13592

Re: Elvis Nagrania domowe

http://www.kki.pl/elvisal/jpg/home.jpg

Następna grupa utworów zarejestrowana została w Niemczech.

Jak wiadomo, podczas swego pobytu za oceanem Elvis nie dokonał żadnych nagrań profesjonalnych, mimo bardzo poważnego nacisku ze strony RCA. Sprawa ta do dziś stanowi zresztą zagadkę, bo doprawdy trudno znależć odpowiedż na pytanie, dlaczego Elvis nie uległ tej presji.

Colonel był oczywiście zwolennikiem nieujawniania takiego stanu rzeczy, niemniej jednak zwrócił się do ojca Elvisa, Vernona Presleya, z sugestią, by wspólnie zakupili magnetofon i namówili Elvisa do nagrania kilku pieśni gospel. Podczas gdy Elvis przebywał na manewrach, Vernon - zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami - kupił magnetofon marki Grunding. Nagrał na nim kilka taśm - fragmenty dwóch z nich prezentowane są w niniejszym zbiorze. Utwór "I Asked the Lord", poprzedzony urywkami "Jingle Bells", był niezbyt znaczącym standardem, pozbawionym większej wartości. Istniały co prawda wersje Kate Smith, George'a Beverly Shea i wielu innych, lecz w pamięci Elvisa pozostało prawdopodobnie nagranie Mahalii Jackson.

http://www.kki.pl/elvisal/jpg/home1.jpg

"Mona Lisa" była w okresie służby wojskowej Elvisa dużym przebojem. Conway Twitty, który odwiedził Elvisa za oceanem, przywiózł ze sobą i zasugerował rock 'n' rollową przeróbkę Carla Manna, lecz Elvis powrócił w swej wersji tego utworu do jego orginalnego kształtu i tempa. "I'm Beginning to Forget You" stanowił stronę B przebojowego singla Jima Reeves'a "Partners", pochodzącego z 1959 r. Elvis wprowadził w swej wersji wiele zmian, mających na celu nadanie utorowi charakteru stanowiącego coś w rodzaju połączenia bluesa i twista.

Ponownie zmieniamy scenę i miejsce wydarzeń. Przenośimy się na Perugia Way w Bel Air, gdzie Elvis chronił sie podczas kręcenia filmów. W posiadaniu Reda Westa znajdują sie nagrania, zarejestrowane już w r.1960 , tuż po tym, gdy taśmy, na których nakręcono film "Flaming Star" , zamknięto w pudłach. Na prezentowanej obecnie płycie umieszczone zostały dwie spośród 13. zachowanych piosenek. W r.1955 jazzman - weteran, Jay Mc Shann , dotarł na szczyt listy przebojów R & B dzięki hitowi "Hands Off", będącemu łatwą do rozpoznania przeróbką starej , zawierającej wiele dwuznaczników piosenki country, "Keep Your Hands Off It (Birthday Cake)". Niektórym marzy się z pewnością usłyszenie Elvisa śpiewającego "Birthday Cake" w domu na osiedlu Lauderdale Courts, lecz w r.1960 nie mógł on zbyt dobrze pamiętać żadnej z tych wersji. Następnie, całkowicie zmieniając styl muzyczny, sięgnął po "Make Believe", pochodzącą z musicalu "Showboat" piosenkę spółki Oscar Hammerstein - Jerome Kern. Do śpiewającego Elvisa dołączyli Red West oraz - pracująca w studiach 20th Century Fox - garderobiana, Nancy Sharp, poznana przez Elvisa na planie "Flaming Star".

Upływa kolejne sześć lat. Podczas kręcenia filmów, Elvis mieszkał teraz na Rocco Place w Hollywood. Zdawał sobie sprawę , że jego kariera uległa niebezpiecznemu załamaniu, a popularność zaczęła spadać. Nic więc dziwnego że zaczął poszukiwać nowych kierunków. Nacisk jaki kładł na harmonię wokalną, wkrótce znalazł swój komercyjny wyraz dzięki ukazaniu się jednego z jego najlepszych albumów "How Great Thou Art".
How Great Thou Art
http://www.kki.pl/elvisal/l67/f3758.jpg

Pochodzące z r. 1966 nagrania były dziełem Reda Westa, a zostały odnależione ok. 30 lat póżniej w Graceland. Red West zakupił dwa 'deki' magnetofonowe i umieścił je w swoim apartamencie w Los Angeles z zamiarem produkcji profesjonalnych taśm demo. Zwerbował Charlie'go Hodge'a, który był jego częstym towarzyszem, oraz wspinającego się dopiero na swą scieżkę do sławy Glena Campbella do pracy nad swymi utworami. Uplasował już na listach jedną piosenkę, którą śpiewał Pat Boone oraz dwie wykonywane przez Elvisa. Wersje trzech innych, nie posiadających jeszcze ostatecznego kształtu piosenek, które West przeznaczył dla Elvisa - "I've Been Blue", "It's No Fun Being Lonely" i "Mary Lou Brown" - wchodzą w skład nimniejszego zbioru.


"If I Loved You" , jedna z piosenek nagranych przez Elvisa na Perugia Way, znalazła się na taśmach z 1966 r. Chodzi o pochodzący z musicalu "Carousel" utwór Rodgersa i Hammerstaina, który powstał w r. 1945. Był to raczej dość nietypowy wybór Elvisa, bowiem rzadko zmagał się on z melodiami scenicznymi. Być może wybór ów został dokonany z uwagi na fakt, że idol Elvisa, Roy Hamilton, również nagrał tę piosenkę.

Początek całej serii utworów o niezwykłej harmonii stanowi "What Now My Love", powstała na początku lat 60. piosenka francuska, która stała się jednym z największych przebojów roku 1966. Zgodnie z tym, co twierdzi Peter Guralnick, Elvis usłyszał ją prawdopodonie po raz pierwszy na ponurym w swym ogólnym wyrazie zbiorze melorecytacji, nagranym przez Charlesa Boyer, a zatytułowanym "WHERE DOES LOVE GO" (z albumu tego Elvis wybrał również "Softly As I Leave You" , który w przyszłości miał się stać jednym z podstawowych elementów jego koncertów estradowych).

"The Sons Of The Pioneers", stanowili coś w rodzaju klasyków, jeżeli chodzi o zachodni styl śpiewu harmonicznego, a Elvis, Red i Charlie często wykonywali w ramach rozgrzewki jeden z utworów grupy, "Cool Water", którego nagranie niestety zaginęło, jak również "Tumblin' Tumbleweeds". "San Antonio Rose" , temat Boba Willa, również zyskał charakter ujmującego, złożonego z trzech części utworu gospel. Hymn Patti Page, "Tennessee Waltz", którego nowsza wersja stała się hitem Sama Coke'a, kończy się wybuchem śmiechu, ponieważ Elvis zgubił wątek.

Muzyka gospel prawie niezmiennie stanowiła część muzycznych wieczorów. "Show Me The Ways, O Lord" pochodzi z albumu grupy "The Statesmen". Na płycie tej znajdował się także utwór "Without Him", umieszczony póżniej na albumie HOW GREAT THOU ART. Również piosenka "After Loving You" wydana została na płycie, jednak dopiero po upływie trzech lat. Chociaż była ona pochodzącym z 1962 r. hitem Eddy'ego Arnolda, jest rzeczą oczywistą, że Elvis nadał swej wersji taki, a nie inny kształt, pod wpływem nagrania dokonanego w r. 1965 przez Della Reese'a.

Wykonania "Indescribably Blue" i "Suppose" są unikatowe.

http://www.kki.pl/elvisal/jpg/home4.jpg

Elvis wykorzystuje ścieżkę ze studyjnym podkładem.
"Indescribably Blue", jest niezwykły sam w sobie. Elvis prawie bez żadnych zmian nagrywa jakby "na żywo" z muzykami, w domu, w którym miała miejsce sesja. Elvis był chory, jednak opuszczając swego producenta, Feltona Jarvisa, postawił go w sytuacji przymusowej - Jarvis musiał kontynuować pracę i nagrał ścieżki z podkładem muzycznym. "Suppose" była piosenką zaproponowaną twórcom filmu "Easy Come, Easy Go" , jednak ostatecznie nie została wykorzystana. "Wyłapało" ją jednak ucho Elvisa, więc nagrał ją w domu z Charlie'em Hodge'em, przy akompaniamencie fortepianu. Jedno z podejść dostarczono Feltonowi Jarvisowi, co umożliwiło dodanie pełnego podkładu. Jarvis zrobił to w marcu 1967 r. , lecz ostateczna, pełna wersja (nawiasem mówiąc, tutaj zamieszczony został inny "take", różniący się od omawianego) ukazała się dopiero w r. 1993. Póżniej Elvis nagrał studyjną wersję tej piosenki dla potrzeb filmu "Speedway". Trzy nagrania końcowe, wszystkie wykonane z zachowaniem możliwie pełnej harmonii, pojawiły się po raz pierwszy na GOLDEN CELEBRATION,
GOLDEN CELEBRATION

lecz teraz dżwięk został podwyższony. "Write To Me From Naples" był utworem tytułowym singla Deana Martina, który ukazał się w r. 1957. Współautorem tej romantycznej ballady, utrzymanej w stylu śródziemnomorskim, był Jimmy Kennedy, który napisał także jedną z pierwszych piosenek, jaką Elvis nagrał w celach komercyjnych - "Harbor Lights". "My Heart Cries For You" to pierwszy hit Guya Mitchella. Była to długa i rozwlekła piosenka i jest rzeczą zupełnie możliwą, że Elvis usłyszał ją całkiem niedawno, zapamiętał bowiem jedynie jej połowę. "Dark Moon" to kolejny utwór pochodzący z 1957 r. , będący największym hitem w karierze zarówno "Bonnie Guitar", jak i Gale Storm. Jego autor, Ned Miller, nie przerywał pracy i nagrał kolejną piosenkę, która znalazła się w repertuarze Elvisa, "From A Jack To A King". Swego czasu Elvis nie chciał wypuścić "Dark Moon", ponieważ znalazł na płycie usterkę techniczną - rowek.

Prezentowana obecnie kolekcja nagrań jest kolekcją, która stawia słuchaczowi nowe wymagania. Słuchając poszczególnych wykonań, musimy starać się nie zwracać zbytniej uwagi na wszelkie niedoskonałości natury technicznej i ubogi akompaniament, aby w ten sposób osiągnąć cel najważniejszy - odkryć coś nowego i nieznanego, coś bardzo ściśle związanego z osobowością Elvisa Presleya, z jego wnętrzem, z jego duszą. Oto, wyzwolona spod presji komercji, muzyka, którą Elvis Presley wykonywał dla samego siebie oraz tych, którzy byli mu bliscy. Muzyka ta jest w równym stopniu odkrywcza, co wzruszająca.

ERNST JORGENSEN i COLIN ESCOTT


http://i17.photobucket.com/albums/b82/Charmed31/Elvis%20Presley/tcb_elvis_gif.gif

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting 1.2.13
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo